Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tychy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tychy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 4 lutego 2011
piątek, 14 stycznia 2011
DZIEŃ OTWARTY - studio ceramiki artystycznej

13 stycznia 2011 roku drzwi pracowni ceramiki artystycznej stały otworem dla wszystkich, którzy chcieli zobaczyć jak wygląda warsztat pracy artysty ceramika.
Od godziny 12 do 20 można było zajrzeć w każdy kąt, pobrudzić się gliną oraz poznać tajniki wytwarzania ceramiki.
Tych, którzy nie dotarli zapraszam w wolnej chwili na warsztaty. Wystarczy zadzwonić i umówić się na spotkanie.
Od godziny 12 do 20 można było zajrzeć w każdy kąt, pobrudzić się gliną oraz poznać tajniki wytwarzania ceramiki.
Tych, którzy nie dotarli zapraszam w wolnej chwili na warsztaty. Wystarczy zadzwonić i umówić się na spotkanie.


studio ceramiki artystycznej
Gabriela Kiełczewska-Słowikowska
Tychy, ul. Dębowa 40
tel.: 606 369 676
tel.: 606 369 676
Etykiety:
ceramika,
Gabriela Kiełczewska-Słowikowska,
Tychy
środa, 12 stycznia 2011
Ceramika od A do Z.
Gabriela Kiełczewska-Słowikowska - studio ceramiki artystycznej otwiera swoje drzwi dla zwiedzających.
12.00 - 20.00 - 13 stycznia - Tychy, ul. Dębowa 40.
12.00 - 20.00 - 13 stycznia - Tychy, ul. Dębowa 40.
Etykiety:
ceramika,
Gabriela Kiełczewska-Słowikowska,
Tychy
niedziela, 24 stycznia 2010
Czym jest tożsamość?
Obok wielu czynników kształtujących nasze postawy i osobowości, architektura zdaje się często czymś nieistotnym, kwestią estetyki. Ale czy nasze otoczenie na nas nie wpływa?
Co myślimy o mieszkańcach odrapanych kamienic, szklanych apartamentowców, zadbanych alpejskich domków, slumsów? Co myślimy o opisywanym niedawno zjawisku blokersów? Czy to ich osobowość wpływa na ich otoczenie? A może istnieje również zależność odwrotna?
To temat spotkania, którego gośćmi byli: prof. zw. Janusz A. Włodarczyk i dr Krzysztof Bierwiaczonek wraz z publicznością szukali odpowiedzi na postawione pytania. Wśród publiczności min. Michał Gramatyka, Małgorzata Młynarczyk, Jolanta Pierończyk. Spotkanie prowadziła Agnieszka Wąsowska.
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Jak powstaje linoryt.
Przed samymi warsztatami o linorycie nie wiedziałem nic. Po głowie krążyło mi pytanie „co to jest?”. O godzinie 17.00 wszelkie moje wątpliwości się rozwiały. Pani Regina Lipecka wytłumaczyła bardzo dokładnie, czym jest linoryt i pokrótce opowiedziała, jak się go robi. Chwilę później dowiedziałem się, że będę miał okazję wykonać swój własny.
Brzmiało to dosyć nieprawdopodobnie, ale ochoczo zabrałem się do pracy. Wraz z innymi uczestnikami warsztatów zacząłem od narysowania projektu, a później przekopiowania go na płytkę z linoleum. Pani Regina zaproponowała, by prace wiązały się z kobietami lub ze świętami. Podczas gdy pracowałem, artystka krążyła między uczestnikami, doradzając im i pomagając. Następnym krokiem było wyżłobienie w płytce wzoru. Gdy pani Regina pokazywała, jak należy żłobić, wydawało się to proste. Ot, wziąć do ręki dłutko i zabrać się do pracy. Ale pozory mylą! Nie jest to tak łatwa praca, na jaką wygląda. Trzeba uważać, by nie zranić się ostrym dłutkiem w palce (niestety, nie w pełni mi się to udało) i mocno się namęczyć, by wyżłobić pożądany wzór. Jeden błędny ruch oznaczał czasem zaczynanie od początku.
Dzięki radom artystki wszyscy uczestnicy stworzyli zaprojektowane wzory – teraz przyszedł czas na zrobienie odbitek. Pani Regina nakładała na płytki farbę drukarską, a później pomagała uzyskać odbitkę na nałożonej kartce. Z braku odpowiednich narzędzi pracowałem techniką domową. Książką przytrzymywałem kartkę i płytkę (by się nie przesuwały), a wypukłą stroną łyżeczki odbijałem wzór. Zajęło mi to trochę czasu, gdyż należało mocno dociskać łyżeczkę, by powstała odbitka. Gdy oboje z panią Reginą uznaliśmy, że wzór odbił się odpowiednio, mogłem wreszcie ujrzeć efekt swojej pracy!
Nie powstało z tego jakieś wielkie dzieło, ale od czegoś trzeba zacząć. Uczestnicy chwalili pomysł i formę warsztatów. Pojawiały się głosy, że to nowe doświadczenie i forma sprawdzenia swych artystycznych umiejętności. Wszyscy mamy nadzieję, że tego typu zajęcia będą organizowane częściej.
Oskar Strzelecki
środa, 25 listopada 2009
AKCJA SZTUKI. KOBIETY. Opis projektu.
AKCJA SZTUKI. KOBIETY
Opis projektu:
Na projekt złożą się następujące działania:
Projekt obejmuje trzy obszary, na których odbiorca spotyka się z twórcą. Są to:
Termin: 01 grudnia 2009 – 31 stycznia 2010
Miejsce: Galeria „Pod Dachem”, Miejskie Centrum Kultury w Tychach, ul. Bohaterów Warszawy 26
mapa
kontakt: Beata Wąsowska
0- 606 215 119
e-mail: akcjasztuki@gmail.com
Mecenat:
Soroptimist International klub w Tychach
Sponsorzy: Papirus, CAD Consult, Euroart
Patronat medialny :
Radio Katowice, Czasopismo "Śląsk", Lady's Club, TwojeTychy, oraz portale internetowe: www.tychy.pl, www.independent.pl, www.rekomendacje.net, www.kocham.tychy.pl, www.silesiakultura.pl, www.bialo-czerwona.pl
Opis projektu:
Na projekt złożą się następujące działania:
• Wystawa sztuki współczesnej, prezentująca twórczość zaproszonych artystek związanych z Tychami. (dwa miesiące) - Agnieszka Czyżewska, Helena Golda-Błahut, Elżbieta Kuraj, Regina Lipecka, Ewa Matras, Katarzyna Nowak-Zagórska, Emilia Posyłek, Agata Tomiczek – Wołonciej, Halina Tymusz, Beata Wąsowska
• Spotkania autorskie, panele dyskusyjne oraz warsztaty artystyczne poprowadzone przez zaproszone do udziału w wystawie artystki.
• Certyfikowane warsztaty dziennikarskie dla uczniów klasy dziennikarskiej LO im. L. Kruczkowskiego w Tychach.
• Wydarzenia towarzyszące wystawie, min. spotkania z twórczymi kobietami, z gośćmi galerii (młodzieżą, młodymi artystami). Wydarzenia „kobiece” w innych miejskich placówkach kulturalnych.
• Publikacje tradycyjne: folder wystawy, kartki świąteczne, ulotki i pocztówki oraz wirtualny katalog trwale umieszczony w Internecie, kalendarz ilustrowany pracami artystek, zakładki i inne publikacje.
• Publikacje elektroniczne: oficjalna strona projektu www.akcjasztuki.pl, profil na Facebooku.
Projekt obejmuje trzy obszary, na których odbiorca spotyka się z twórcą. Są to:
1. Działania artystyczne. To dwa miesiące dobrej sztuki w galerii „Pod Dachem” MCK. Zbiorowa wystawa malarstwa i rysunku, wzbogacona zostanie prezentacjami artystów innych dyscyplin sztuki.
2. Edukacja artystyczna. Artystki uczestniczące w wystawie zapoznają odbiorców ze swoim warsztatem, z własnym widzeniem współczesności. W ramach festiwalu przeprowadzimy konkursy dla młodych odbiorców. Wystawa będzie zaprezentowana w Internecie. Wystawie będą towarzyszyły publikacje pozwalające odbiorcom sztuki poszerzyć wiedzę o sztuce, oraz rozwinąć własne umiejętności artystyczne. Głównym celem edukacji przez sztukę jest tworzenie warunków, które stymulują odbiorcę do poznawania, przeżywania i przetwarzania świata po to, aby tworzyć własny system wartości.
3. Działania społeczne. Jednym z celów wystawy jest integracja wielopokoleniowego środowiska twórczego Tychów oraz integracja twórców z mieszkańcami miasta, a także włączenie młodzieży tyskich szkół w działania związane z organizacją wystawy.
Termin: 01 grudnia 2009 – 31 stycznia 2010
Miejsce: Galeria „Pod Dachem”, Miejskie Centrum Kultury w Tychach, ul. Bohaterów Warszawy 26
mapa
kontakt: Beata Wąsowska
0- 606 215 119
e-mail: akcjasztuki@gmail.com
Mecenat:
Soroptimist International klub w Tychach
Sponsorzy: Papirus, CAD Consult, Euroart
Patronat medialny :
Radio Katowice, Czasopismo "Śląsk", Lady's Club, TwojeTychy, oraz portale internetowe: www.tychy.pl, www.independent.pl, www.rekomendacje.net, www.kocham.tychy.pl, www.silesiakultura.pl, www.bialo-czerwona.pl
czwartek, 1 października 2009
TECZKA PRASOWA
- Założenia projektu
- Cele projektu
- Smakowanie
- Zaproszenie na wystawę. Wersja tekstowa.
- Informacja o organizatorach, partnerach i sponsorach projektu
- AKCJA SZTUKI. KOBIETY. Opis projektu.
- Patronat Medialny
- FOTOREPORTAŻE
- Wirtualne zaproszenie na wernisaż wystawy [jpg]
- Portrety artystek - zdjęcia
- Portrety artystek - baner
- Malarstwo, rysunek, grafika - prace.
- Kartki świąteczne - prace artystek uczestniczących w wystawie wydane w formie kart świątecznych. W tym roku Prezydent Tychów Andrzej Dziuba złoży świąteczne życzenia na tych kartkach. [Beata Wąsowska, autor koncepcji i projektu realizacyjnego]
- Baner wystawy 1217x447 ; 750x100; 1069x844
- Logotypy patronów medialnych
- Logo projektu - AKCJA SZTUKI. KOBIETY [jpg]
- Logo Soroptimist International - mecenat projektu [jpg]
- Foldery osobiste artystek - projekty
- Katalog zbiorowy wystawy - projekt
- Kalendarz 2010 - projekt
wtorek, 15 września 2009
AKCJA SZTUKI. KOBIETY.
Prawdziwe malarstwo.
Wernisaż: 1.grudnia 2009 roku w Galerii Pod Dachem Miejskiego Centrum Kultury w Tychach.
Projekt kuratorski Beaty Wąsowskiej.
O tyskim malarstwie. Znak czasu.
Beata Wąsowska
Jeżeli jesteś osobiście ważny, to choćbyś zamieszkiwała w najbardziej konserwatywnym punkcie globu, świadectwo twoje o życiu będzie ważne; ale żaden historyczny magiel nie wyciśnie słów ważnych z ludzi niedojrzałych. Witold Gombrowicz, Dzienniki
Tychy są miastem szczególnym, są fenomenem w kontekście przestrzennym, politycznym, społecznym, kulturowym i technicznym. Powstawały szybko, z rozmachem, jako modernistyczna wizja, nieco zweryfikowana realiami socjalistycznego ustroju. Lawinowo przybywało mieszkań i mieszkańców, a wśród nich artystów. Codzienność miasta zabarwiały mniejszej bądź większej rangi wydarzenia kulturalne, odnotowane przez lokalne media. Ten nie zawsze uświadamiany obieg kultury próbował asymilować młodych i nowych tyszan, którzy przybyli na Górny Śląsk z różnych regionów kraju i musieli zaadaptować się w nowym miejscu.
Sztuka jest tą dziedziną ludzkiej aktywności, która ułatwia asymilację. Szczęśliwie Tychy były przychylne twórczości artystycznej. Tu każdy mógł aktywnie uczestniczyć w kulturze. Były miejsca, środki i ludzie. Animatorzy kultury nie poprzestawali na rutynowych działaniach, często inicjowali i realizowali autorskie ambitne projekty takie jak np. Festiwal Śląska Jesień Gitarowa czy towarzyszący mu konkurs Muzyka w Malarstwie. Mieliśmy Plener Tyski i środowiskowe przeglądy malarstwa. Przybywało galerii sztuki. W Tychach panowała moda na galerie i kolekcje sztuki w placówkach edukacyjnych. Tej modzie zawdzięczamy min. galerię i kolekcję malarstwa w I Liceum Ogólnokształcącym im. Leona Kruczkowskiego, w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1, w szkole podstawowej nr 22. Artyści bezinteresownie przekazywali swoje prace na rzecz tych kolekcji.
Tak było, aż nastał kapitalizm. Nowe ekonomiczne spojrzenie kazało liczyć koszty, znikały pracownie, znikało zainteresowanie mediów i twórcza bezinteresowność.
Tak jak kiedyś przybywało dzieł i galerii, tak teraz zaczęły znikać jedna po drugiej, a wraz z nimi prace. Nie wiadomo co się z nimi stało. Darowane, z bezcennych stały się bezwartościowe. Ceny rynkowe zmusiły artystów do zachowań rynkowych, których sztuka nie znosi. Kapitalizm zabił ducha sztuki.
Uznałam, że najwyższy czas by coś z tym zrobić. W Tychach wciąż mamy duży, choć niedostrzegany i marginalizowany potencjał twórczy. Mamy wielu utalentowanych artystów. To nie są jacyś tam artyści, to twórcy, których dorobek został zweryfikowany przez odbiorców z każdego niemal miejsca świata. Warto by dowiedzieli się o tym tyszanie, by poczuli się dumni z tego, że choć kapitalizm zabił ducha sztuki, nie zabił ducha walki. Silne osobowości nie poddają się łatwo. Zgodnie z powiedzeniem, że „co nas nie zabije, to nas wzmocni” mogę stwierdzić, że z tej rynkowej próby obronną ręką wyszły kobiety. Biografie artystek, które zaprosiłam do projektu dowodzą, że mając talent, odwagę i wiarę w siebie można przenosić góry. Każda z zaproszonych artystek udowodniła, że można robić swoje po swojemu także w trudnych warunkach, że można odnosić sukcesy mimo przeciwności losu. W tym miejscu muszę wyrazić podziw dla odbiorców sztuki. Widz, choć w nowej rzeczywistości pozostawiony sam sobie, indoktrynowany popkulturową papką, dostrzega różnicę pomiędzy tym, co autentyczne, a tym co jest artystyczną konfekcją. Widzi różnicę i docenia odrębność, indywidualność, rzetelność i autentyzm. To dzięki niemu mogłyśmy wyjść z potyczki z popkulturą zwycięsko.
Zaborcza popkultura wchłania kolejne obszary kultury i marginalizuje artystyczną jakość. To co kiedyś było plakatem dziś jest uznawane za malarstwo. Znak czasu. Czas to pieniądz i nikt rozsądny nie będzie inwestował własnego czasu w malarską głębię. Mimo to tyskie artystki postawiły na wyrafinowany i pracochłonny warsztat, który skutkuje świetnymi pracami. Są doceniane przez kolekcjonerów sztuki z całego świata za umiejętność przełożenia współczesnych treści na język klasycznych technik.
Nasza artystyczna propozycja jest zapisem codziennych obserwacji. Wierne dobrym praktykom, tyskie artystki utrwalają osobistą współczesność. Te historie są lokalne, bo nasze życie jest lokalne. Choć podróżujemy więcej niż kiedyś, historia naszego życia rozgrywa się tutaj, a nie na drugim końcu świata. Nawet jako emigranci sercem jesteśmy tu, gdzie nasze korzenie. Sztuka, którą tworzymy musi opowiadać o naszym tu i teraz, tylko wtedy będzie prawdziwa i wartościowa dla odbiorcy.
Artystyczna i życiowa dojrzałość tyskich artystek pozwala tworzyć prace ważne, a o tym, że są ważne zaświadczają wielbiciele tych prac. Jest tylko jedna recepta na prawdziwą sztukę. Mówi o niej Gombrowicz „…nie wiem dokąd dzieło mnie zaprowadzi, ale gdziekolwiek by mnie zaprowadziło, musi wyrażać mnie i mnie zaspokajać.” Z całą pewnością autorki prezentowanych prac kierują się ta zasadą. Z przyjemnością zapraszam na estetyczną i intelektualna ucztę.
Beata Wąsowska, lipiec 2009
Beata Wąsowska, lipiec 2009
Wernisaż: 1.grudnia 2009 roku w Galerii Pod Dachem Miejskiego Centrum Kultury w Tychach.
Projekt kuratorski Beaty Wąsowskiej.
O tyskim malarstwie. Znak czasu.
Beata Wąsowska
Jeżeli jesteś osobiście ważny, to choćbyś zamieszkiwała w najbardziej konserwatywnym punkcie globu, świadectwo twoje o życiu będzie ważne; ale żaden historyczny magiel nie wyciśnie słów ważnych z ludzi niedojrzałych. Witold Gombrowicz, Dzienniki
Tychy są miastem szczególnym, są fenomenem w kontekście przestrzennym, politycznym, społecznym, kulturowym i technicznym. Powstawały szybko, z rozmachem, jako modernistyczna wizja, nieco zweryfikowana realiami socjalistycznego ustroju. Lawinowo przybywało mieszkań i mieszkańców, a wśród nich artystów. Codzienność miasta zabarwiały mniejszej bądź większej rangi wydarzenia kulturalne, odnotowane przez lokalne media. Ten nie zawsze uświadamiany obieg kultury próbował asymilować młodych i nowych tyszan, którzy przybyli na Górny Śląsk z różnych regionów kraju i musieli zaadaptować się w nowym miejscu.
Sztuka jest tą dziedziną ludzkiej aktywności, która ułatwia asymilację. Szczęśliwie Tychy były przychylne twórczości artystycznej. Tu każdy mógł aktywnie uczestniczyć w kulturze. Były miejsca, środki i ludzie. Animatorzy kultury nie poprzestawali na rutynowych działaniach, często inicjowali i realizowali autorskie ambitne projekty takie jak np. Festiwal Śląska Jesień Gitarowa czy towarzyszący mu konkurs Muzyka w Malarstwie. Mieliśmy Plener Tyski i środowiskowe przeglądy malarstwa. Przybywało galerii sztuki. W Tychach panowała moda na galerie i kolekcje sztuki w placówkach edukacyjnych. Tej modzie zawdzięczamy min. galerię i kolekcję malarstwa w I Liceum Ogólnokształcącym im. Leona Kruczkowskiego, w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1, w szkole podstawowej nr 22. Artyści bezinteresownie przekazywali swoje prace na rzecz tych kolekcji.
Tak było, aż nastał kapitalizm. Nowe ekonomiczne spojrzenie kazało liczyć koszty, znikały pracownie, znikało zainteresowanie mediów i twórcza bezinteresowność.
Tak jak kiedyś przybywało dzieł i galerii, tak teraz zaczęły znikać jedna po drugiej, a wraz z nimi prace. Nie wiadomo co się z nimi stało. Darowane, z bezcennych stały się bezwartościowe. Ceny rynkowe zmusiły artystów do zachowań rynkowych, których sztuka nie znosi. Kapitalizm zabił ducha sztuki.
Uznałam, że najwyższy czas by coś z tym zrobić. W Tychach wciąż mamy duży, choć niedostrzegany i marginalizowany potencjał twórczy. Mamy wielu utalentowanych artystów. To nie są jacyś tam artyści, to twórcy, których dorobek został zweryfikowany przez odbiorców z każdego niemal miejsca świata. Warto by dowiedzieli się o tym tyszanie, by poczuli się dumni z tego, że choć kapitalizm zabił ducha sztuki, nie zabił ducha walki. Silne osobowości nie poddają się łatwo. Zgodnie z powiedzeniem, że „co nas nie zabije, to nas wzmocni” mogę stwierdzić, że z tej rynkowej próby obronną ręką wyszły kobiety. Biografie artystek, które zaprosiłam do projektu dowodzą, że mając talent, odwagę i wiarę w siebie można przenosić góry. Każda z zaproszonych artystek udowodniła, że można robić swoje po swojemu także w trudnych warunkach, że można odnosić sukcesy mimo przeciwności losu. W tym miejscu muszę wyrazić podziw dla odbiorców sztuki. Widz, choć w nowej rzeczywistości pozostawiony sam sobie, indoktrynowany popkulturową papką, dostrzega różnicę pomiędzy tym, co autentyczne, a tym co jest artystyczną konfekcją. Widzi różnicę i docenia odrębność, indywidualność, rzetelność i autentyzm. To dzięki niemu mogłyśmy wyjść z potyczki z popkulturą zwycięsko.
Zaborcza popkultura wchłania kolejne obszary kultury i marginalizuje artystyczną jakość. To co kiedyś było plakatem dziś jest uznawane za malarstwo. Znak czasu. Czas to pieniądz i nikt rozsądny nie będzie inwestował własnego czasu w malarską głębię. Mimo to tyskie artystki postawiły na wyrafinowany i pracochłonny warsztat, który skutkuje świetnymi pracami. Są doceniane przez kolekcjonerów sztuki z całego świata za umiejętność przełożenia współczesnych treści na język klasycznych technik.
Nasza artystyczna propozycja jest zapisem codziennych obserwacji. Wierne dobrym praktykom, tyskie artystki utrwalają osobistą współczesność. Te historie są lokalne, bo nasze życie jest lokalne. Choć podróżujemy więcej niż kiedyś, historia naszego życia rozgrywa się tutaj, a nie na drugim końcu świata. Nawet jako emigranci sercem jesteśmy tu, gdzie nasze korzenie. Sztuka, którą tworzymy musi opowiadać o naszym tu i teraz, tylko wtedy będzie prawdziwa i wartościowa dla odbiorcy.
Artystyczna i życiowa dojrzałość tyskich artystek pozwala tworzyć prace ważne, a o tym, że są ważne zaświadczają wielbiciele tych prac. Jest tylko jedna recepta na prawdziwą sztukę. Mówi o niej Gombrowicz „…nie wiem dokąd dzieło mnie zaprowadzi, ale gdziekolwiek by mnie zaprowadziło, musi wyrażać mnie i mnie zaspokajać.” Z całą pewnością autorki prezentowanych prac kierują się ta zasadą. Z przyjemnością zapraszam na estetyczną i intelektualna ucztę.
Beata Wąsowska, lipiec 2009
Beata Wąsowska, lipiec 2009
piątek, 17 lipca 2009
Ewa Matras

Jest absolwentką katowickiej filii Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1998 roku otrzymała dyplom z medalem Rektora ASP. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków.
Zajmuje się malarstwem sztalugowym, rysunkiem a także projektowaniem graficznym, między innymi w dziedzinie plakatu. W 2003 roku otrzymała wyróżnienie za plakat w ogólnopolskim konkursie organizowanym przez CIOP.
Kontakt: ematras@interia.eu
Zajmuje się malarstwem sztalugowym, rysunkiem a także projektowaniem graficznym, między innymi w dziedzinie plakatu. W 2003 roku otrzymała wyróżnienie za plakat w ogólnopolskim konkursie organizowanym przez CIOP.
Kontakt: ematras@interia.eu
Wystawy:
2006 / wrzesień-październik > "Jestem" wystawa śląskiego środowiska twórczego, BWA Katwice
2005 > wystawa pokonkursowa "Praca Roku 2004" organizowana przez ZPAP Katowice
2005 / luty-marzec > indywidualna wystawa rysunku i malarstwa, galeria Miriam, Tychy
2004 / maj > festiwal Euro Art '04, galeria Szyb Wilson, Katowice
2003 / listopad > pokonkursowa wystawa plakatu "Niepełnosprawni" organizowana przez Centralny Instytut Ochrony Pracy, Warszawa
2003 / maj > wyróżnienie, pokonkur-sowa wystawa plakatu "Elektryczność" organizowana przez CIOP, Warszawa
1999 / kwiecień > 4xślad, wystawa rysunku i malarstwa, Górnośląskie Centrum Kultury, Katowice
1997 > wystawa pokonkursowa, Logo Kraków
1997 > pokonkursowa wystawa plakatu "Stres" organizowana przez CIOP, Warszawa
1996 > poplenerowa wystawa rzeźby, Centrum Rzeźby Polskiej, Orońsko
1996 > 7 Ogólnopolski Przegląd Rysunku, Katowice
Subskrybuj:
Posty (Atom)
